wtorek, 31 maja 2016

Prolog

Jestem Aleks. Mam 18 lat i o 2 lata młodszą siostrę-Zośke. Uwielbiam pływać, rysować i grac w koszykówkę. Właściwie koszykówka jest całym moim życiem. Gram w miejskiej drużynie i jestem kapitanem. Licze na coś więcej, jakiś kontrakt z prawdziwą drużyną. Gdzieś... Daleko. Nic mnie tu nie trzyma, oprócz siostry, którą i tak wziął bym ze sobą. Pracuje w pizzeri, tym sposobem zarabiam na mieszkanie. Nasi rodzice zginęli. W sumie nawet nie wiem jak, mało mnie to obchodziło, nigdy nie miałem z nimi jakiegoś szczególnego kontaktu. Byli, bo byli. Staram się żeby Zośce nic nie brakowało, a ona sama też się nie skarży. Nie mam dziewczyny. Chyba, ze liczyć związki o których nie widziałem. Taka sytuacja. A kumple? Mam ich wielu, ale prawdziwych tylko 2- Rafała i Róża znam ich od dzieciństwa. Oboje grają w koszykówkę. Rafał jest ze mną w drużynie, a Róża w żeńskiej drużynie. Postanowiliśmy sobie kiedyś, ze jesli tylko jedno z nas będzie miało szanse to nikt nie jedzie. Mamy być przyjaciółmi na zawsze. Razem z Rafałem pracujemy w tej samej pizzerii. Jest fajnie, a nawet bardzo kiedy zawsze masz obok kogoś kto cię wysłucha. Zośiek mówi, że Róża "zarywa do mnie", nie wiem o co jej chodzi. Co prawda Róża jest ładna i mądra, ale ma też swoje sceny zazdrości i fochy,ale jest po prostu moją najlepszą przyjaciółką i nie chciałbym niszczyć tego na związek, który tak czy siak się rozpadnie. Tym bardziej czuje, a raczej nic nie czuje do niej oprócz miłości jaką darze też Zośka i Rafała. Są dla mnie jak rodzina... No Zośka nią jest.

________________________________________________


Zapraszam do wyrażania swojej opinii na temat tego opowiadania :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz